<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Wrota do przygody zostały otwarte...</title>
<link>http://www.selenium.pun.pl</link>
<description></description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Scena</title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=17#p17</link>
<guid isPermaLink="false">17@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 13px">Pośrodku miasteczka znajdowała się duża, drewniana scena, na którą wejść można było dzięki małym schodkom z prawej strony. Na niej znajdowała się duża, kamienna misa, w której zawsze palił się ogień - płomień był tak wysoki, że niektórzy mieszkańcy twierdzili, iż jest to robota tutejszego czarodzieja. Na tej właśnie scenie wystawiano tańce oraz przedstawienie, bardzo częste dla tego plażowego miasteczka. Wokół niej stały ławki, na których mogli usiąść mieszkańcy, aby podziwiać pokaz.</span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=16#p16</link>
<guid isPermaLink="false">16@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 12px">Ogromna biała piramida odznacza się wyraźnie na tle szarych i smutnych budynków - jest nie tylko większa od gigantycznego zamku, ale i przyćmiewa go swoim niespotykanie prostym, lecz pięknym w efekcie wyglądem. Budynek ten nie miał okien - zamiast tego posiadał wydrążone w murze poziome prostokąty - tak wąskie, aby jedynie światło było w stanie przez nie przejść. Miejsce to było szczyciło się ogromną sławą i renomą - uchodziło za największą bibliotekę nie tylko na Południowym Kontynencie, ale i być może w całym Selenium. Oglądana od środka biblioteka jest miejscem tak wielkim, że oczy gubią się w desperackich próbach ogarnięcia wszystkich księżek, poukładanych na tysiącach reagłów. To miejsce zdaje się nie mieć początku i końca. Zapewne nikt nie przeczytał nawet ćwierci książek, jakie się tam znajdują. Jedno jest pewne - w tym miejscu można poznać odpowiedzi na wszystkie pytania.</span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Plac przy fontannie</title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=15#p15</link>
<guid isPermaLink="false">15@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 12px">To miejsce przypomina oazę spokoju. Położone jest na samym dole, u stóp wzniesienia, w górę którego pnie się Miasto Zmierzchu. Mało ludzi odwiedza to miejsce, ponieważ niewielu o nim wie. Nawet większość z tych, którzy mają pojęcie o tym małym placu, odwiedza go z niechęcią, będąc zniesmaczonym ilością <em>plebsu</em>, jaka się tam panoszy. W istocie, wokół fontanny często biegają dzieci rodzin z niższych sfer, lecz rozsiewają jednocześnie magię, jakiej nie sposób dostrzec obserwując poukładane dzieci szlachciców. Plac jest okrągły, wyłożony kostką, która kiedys była biała, lecz starość przemianowała na istną skalę odcieni szarości. W jego środku znajduje się rzeźba płaczącej syreny, siedzącej na kamieniu, trzymającej w dłoniach harfę, z której oczu wypływa woda, podążająca w dół jej policzków, skąd następnie ucieka do ogrodzonego kamieniem zbiornika. W tym miejscu unosi się atmosfera niezmąconego spokoju i harmonii, zbawienna dla podróżników, którzy od dawien dawna nie mieli okazji odpocząć od pełnego przygód życia.</span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=14#p14</link>
<guid isPermaLink="false">14@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 13px">Znajdujące się na plaży miasteczko znajdowało się na olbrzymiej, drewnianej platformie, z której od razu można było zejść nad morze. Główna ulica miasta ukazywała jego największe uroki - wysokie budynki z ciemnego drewna, z czego każdy z nich miał duży balkon, zawieszony cztery metry nad ziemią. Nad wszystkimi drzwiami wisiały czerwone lampiony, których światła nie gasły przez całą noc. Często można było zobaczyć ludzi siedzących na balkonach i pozdrawiających nowo przybyłych gości.</span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=13#p13</link>
<guid isPermaLink="false">13@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 13px">Ogromne, błękitne morze, które odbijało od siebie złote promienie słońca, oblewało swoimi falami jasny, ciepły piasek plaży. Bryza poruszały liściami palmy, których korzenie wchodziły w głąb ziemi. Co jakiś czas niebo przeszywał błękitny ptak, którego tubylcy nazywali &quot;Kichirou&quot;, co znaczyło &quot;szczęście&quot;. Podobno osobę, która zobaczy szybującego nad wodą Kichirou, nie opuści szczęście przez cały rok. </span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Ulica Handlarzy</title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=12#p12</link>
<guid isPermaLink="false">12@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 13px">Moonlight miało swoją słynną ulicę, którą ludzie nazywali &quot;Ulicą Handlarzy&quot;. Nie bez przyczyny, bowiem mieszkali tu wszyscy handlowcy z całego miasta. Znajdowała się ona w dosyć ciasnej, kamiennej uliczce, otoczonej przez szare kamienice. Od wschodu do zachodu słońca, otwierano szeroko drzwi domów, aby wpuścić do środka potencjalnych klientów. Dzięki zdolności dyplomatycznej i charyzmatycznej rozmowy, handlarze w większości przypadków sprzedawali ludziom choćby po jednym produkcie. Można tu było znaleźć wszystko - od zwykłego chleba i wody, po biżuterie z diamentami, czy nawet zbroje i miecze. </span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=11#p11</link>
<guid isPermaLink="false">11@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 12px">Ulicy głównej trudno nie rozpoznać - ciągnie się niemal przez całe Erem i od wczesnych godzin porannych aż do późnego wieczora toczy się na niej życie. Jest tak głośna, że zgiełk który na niej panuje może być porównywany z hałasem dochodzącym z koszar i tak zatłoczona, że czasami ciężko włączyć się do ruchu, a kiedy sztuka ta już się uda - można tylko podążać przed siebie, będąc popychanym przez tłum. Na ulicy głównej pełno jest straganów, przy których można zaopatrzeć się w rzeczy przeróżnej maści - od sprowadzanej zza Erem żywności do ekskluzywnych lamp i dywanów. Posiadacze domów przy tej ulicy dysponują największym majątkiem w Erem, kłopocząc się jednocześnie z problemem wiecznego hałasu. Jeżeli szukasz taniej dobrej broni sprowadzonej spoza granic miasta bądź uzdrawiających mikstur, udaj się właśnie w to miejsce. </span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=10#p10</link>
<guid isPermaLink="false">10@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 13px">Jednym z najbardziej wyróżniających się miejsc z Moonlight był otoczony starymi kamieniczkami plac, pośrodku którego znajdowała się duży pomnik założyciela miasta - był nim krasnolud o imieniu Nyx. Na placu za dnia przewijało się mnóstwo ludzi, a pod wieczór ich miejsce zajmowały zakochane pary, które najczęściej siadały na ławce, znajdującej się pod kamiennym dziełem. Było to również idealne miejsce na oglądanie zachodzącego słońca, bowiem słońce przykrywało wszystkie budynki pomarańczowo-czerwoną poświatą, tworząc warty do obejrzenia widok.</span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=9#p9</link>
<guid isPermaLink="false">9@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 12px">Legendy o tym miejscu obiegły z dużym prawdopodobieństwem cały kontynent, mimo że właściwie miejsce to nie wyróżnia się niczym szczególnym - mieści się przy Alei Poetów i wyglądem nie odznacza się na tle innych eremskich budynków. Oznaczone jest jedynie drewnianym szyldem, na którym znajduje się napis głoszący dumnie: <em>Gospoda pod Roztańczoną Dziewką - najlepsze grzane wino w okolicy</em>. I chociaż od połowy wieku utrzymuje ją stary już Ustler Maggot, miejsce to wciąż zaskakuje świeżością. Gospoda słynie z bardzo rozmaitych i dobrych trunków, a także całkiem znośnych potraw, jednak mało osób jest w stanie sprostać cenom, jakich &quot;Roztańczona Dziewka&quot; żąda w zamian. Wielu mieszkańców Miasta Zmierzchu przychodzi tu jedynie po to, aby odprężyć się przy muzyce sławnych pieśniarzy bądź opowieściach bardów, a czasami nawet by powodzić wzrokiem za młodymi i urodziwymi służącymi. Oberżysta Timmy zawsze tryska dobrym humorem i częstuje żartami - zawsze tymi samymi. Jeżeli masz ochotę odetchnąć po ciężkim dniu, Gospoda pod Roztańczoną Dziewką z pewnością powita cię z otwartymi ramionami. I sakiewkami.</span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Park</title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=8#p8</link>
<guid isPermaLink="false">8@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 13px">Jedyne &quot;zielone&quot; miejsce w Moonlight znajdowało się w centrum tego ogromnego miasta. Ścieżki ciągnęły się przez cały, piękny park, w którym aż roiło się od zielonych drzew oraz kolorwych kwiatów wyróżniających się na tle zielonej, świężej trawy. Znajdowały się tam również dwa, małe stawy, w których można było oglądać malutkie ryby, ścigające się ze sobą pomiędzy taflami wody. </span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma Lightwings</title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=7#p7</link>
<guid isPermaLink="false">7@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 13px">Karczma nie wyróżniała się niczym szczególnym. Zbudowana z bali drewna budowla, stała tuż przy jeziorze. Wewnątrz była równie drewniana - podłoga z paneli, drewniane stoliki oraz ściany. Mimo to, w karczmie panowała przyjemna, ciepła atmosfera. Nad każdym ze stolików, oraz nad blatem karczmarza - którym był blondwłosy elf - wisiał lampion. Na środku pomieszczenia znajdowały się schody prowadzące na piętro, a w ścianie za blatem karczmarza mało widoczne drzwi, które były wejściem do kuchni.</span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Koszary</title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=6#p6</link>
<guid isPermaLink="false">6@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 12px">Koszary eremskich żołnierzy mieszczą się pomiędzy czterema wielkimi ścianami z kamienia, z czego jedna graniczy z murami miasta. Jest to ogromna przestrzeń, w której szkolą się młodzi i ćwiczą starsi mianowani już żołdacy. Utrzymane są w stanie idealnym do tego, aby odwiedzić to miejsce z rana i poćwiczyć na kukłach treningowych przy pomocy swojej własnej broni, bądź wypożyczonego ze zbrojowni pałasza. W koszarach zawsze panuje gwar i zgiełk. Tłum przekrzykujących się żołnierzy boleśnie może oddziaływać na nieprzyzwyczajone do takiego hałasu uszy. W godzinach południowych koszary odwiedzane były przez średnio setkę żołdaków. Jeżeli chce się uniknąć zgiełku, najlepiej jest chwycić za broń już o świcie i żwawo wyruszyć na plac, aby podszkolić swoje umiejętności w fechtunku, strzelnictwie bądź magii.</span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Jezioro</title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=5#p5</link>
<guid isPermaLink="false">5@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 13px">Piękne, ogromne jezioro, otoczone było wysokimi, zielonymi drzwami. W południe, nad wodą jeziora unosiła się para - wtedy to jezioro zamieniało się w gorące źródło i jest takowym aż do zachodu słońca. Obok niego znajdowała się karczma, która wydawała się strzec jego tajemnic. Istniała bowiem legenda, która opowiadała, że to właśnie w tym jeziorze narodziła się bogini Elesil. </span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=4#p4</link>
<guid isPermaLink="false">4@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 12px">Budowla z czarnego kamienia, znajdująca się na szczycie wzgórza, na którym usytuowane jest Erem. W nocy oblewa ją księżyc, a za dnia odbija się od niej słońce. Nie ma na niej śladów wojen, chociaż wiele ich przeżyła. Przez wielu nazywana jest <em>Okiem Miasta Zmierzchu</em>, ponieważ stojąc w pokoju na samym szczycie i trzymając w dłoni lunetę - można zaobserwować życie na każdej z uliczek. Jedni powiadają, że w zamku mieści się ponad sto komnat, inni uważają, że jest ich jedynie osiem tuzinów. Do środka mają wstęp tylko ci, którzy otrzymali na to pisemne pozwolenie. Na drzwi do królewskiej komnaty nie wypada nawet spojrzeć, dopóki władca nie wyrazi na to zgody. Wielkich czarnych bram pilnuje oddział najlepiej wyszkolonych w Erem rycerzy, należących do gwardii. Uzbrojeni w ostre miecze są zawsze gotowi, aby jednym ruchem pozbawić życia tego, kto nieproszony usiłuje przekroczyć próg zamku. U stóp pałacu rozposcierają się wielkie błonia, będące największą oazą spokoju i skupiskiem zieleni w Mieście Zmierzchu. Tereny te ogrodzone są wysoką bramą, którą dodatkowo chroni magiczna bariera, ustanowiona przez najwyższych magów w Erem. Jeżeli zamkniesz oczy i wytężysz słuch - usłyszysz płacz. Lament osoby, która nie zaznała szczęścia w złocie.</span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Karczma Sephimes</title>
<link>http://www.selenium.pun.pl/viewtopic.php?pid=3#p3</link>
<guid isPermaLink="false">3@http://www.selenium.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: 13px">Karczma, zbudowana z szarego kamienia, stała przy drodze, aby dać schronienie dla podróżników. W budynku zawsze było zapalone chociaż jedno światło, a z zewnątrz dało się zauważyć, iż okna pojedyńczych pokojów zakryte były białą firanką. Wnętrze karczmy starano utrzymać w jak najlepszym porządku. Kamienna podłoga co godzinę była zamiatana przez grubego karczmarza, który swoją pracę traktował jak świętość. Przy suficie wisiały zapalone lampiony, zawieszone na belkach przy suficie. Drewniane stoliki i krzesła porozstawiane były w równej od siebie odległości, a blat karczmarza znajdował się przy prawej ścianie - w miejscu, skąd miał widok na cały swój przybytek. Obok blatu znajdowały się schody prowadzące na piętro, gdzie znajdowały się sypialnie dla gości.</span>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 24 SierpieĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
